niedziela, 31 maja 2020

Ojciec Mateusz cz.2

Ojciec Mateusz część 2. Tym razem o podejrzanych sytuacjach w naszej okolicy opowie nie kto inny jak nasz komendant - Możejko.

Niedziela wieczór, dokładnie godzina 19:00.  Rutynowy patrol policyjny. W kościółku obok trwa msza święta, prowadzi ją nie kto inny jak Ksiądz Mateusz. Wokół kościoła cisza. Msza dobiega końca. Wierni wychodzą. Nic specjalnego się nie dzieje. Widzę znajome twarze.
Pierwsza z kościoła wybiega Emilka, za nią idzie Pani Gosia, wychodzi też ksiądz. Obok kręci się ktoś jeszcze. Nie znam tej osoby. Lepiej zadam jej kilka pytań.

Do nowej podchodzi ksiądz, Gosia wraz z małą Emilką , sprawdzę co tam się dzieje.
Nigdzie nie widać pani Natalii... No tak, piękna pani Natalia pojechała na Fashion Week! Tęsknię za tobą i za twoim bigosem! Koniecznie przywieź magnesiki na lodóweczkę na plebanię i komisariat!

Patrol trwa dalej...


Tutaj zdjęcie z naszego policyjnego drona - cała nasza plebania i tajemnicza osobliwość

Podejrzana obca osoba wywołała okropne zamieszanie. W całej kłótni brał udział również nasz ksiądz Mateusz. Nasza nieznajoma okazała się być niewierzącą osobą i za nic w świecie nie chciała się spowiadać! W którymś momencie, nie pamiętam dokładniej w którym bo moje myśli skupiły się na pobocznych krzykach u sąsiadów, że na tym fashion weeku Natalia wymiata na obcasach, ale no jak wiadomo nic nie powinno mnie rozpraszać.Tak jak mówiłem w którymś rzekomym momencie nasz tajemniczy gość uciekł. Osobiście miałem już takich zbiegów i myślę, a nawet jestem pewien, że nasza bohaterka miała coś na sumieniu! 

Mieszkańcy plebani ruszyli w pościg. Ciekawe co tam się wydarzyło, lepiej pojadę za nimi.




Ah tak! Wszystko jest już jasne! Nasza instagramerka - Gosposia Gosia postanowiła zrobić sobie zdjęcie z nową koleżanką, niestety nieskutecznie, jej nowo poznana osoba nie była zbytnio tym zainteresowana. Emilka cały czas była pod opieką Gosi, więc tak jak się można domyśleć w dalszą drogę ruszyła razem z nią.

Siedząc sobie jakby nigdy nic, niespodziewanie otrzymałem wiadomość od głównej jednostki policji.
Niebezpieczna tajna agentka w Moorland!



                               Ta panna od razu wydała mi się podejrzana! Rozpocząłem śledztwo.

Nigdzie nie można było zlokalizować podejrzanej...


Chwile później zacząłem przeglądać Instagrama...
Tam zobaczyłem Instastory Gosi i Emilki
sprzed kilku minut.
Dziewczyny były w Jarlaheim! I znalazły tam ciekawy trop jak się potem dowiedziałem!


               Jak widać po zdjęciu dziewczyny odnalazły poszukiwaną przeze mnie podejrzaną osobę.





A tutaj Instastory naszej Gosposi Gosi



Szybko więc dotarłem na miejsce. .
Wszystko wyszło na jaw. Dziewczyny mocno się zestresowały. Oszołomiona Gosia uciekła, bojąc się o swoje nowe żelowe paznokcie. Wydała na nie fortunę! W sumie co się dziwić. Każdy ma tam jakieś lęki.
Emilka została zupełnie sama.


Musiałem zająć się tą sprawą. Przesłuchałem więc naszą podejrzaną wraz z szefową gangu GED - Panią Drake




Przesłuchanie przebiegło po mojej myśli. Agentka i Pani Drake wszystko mi powiedziały.
Po tym wszystkim tajna agentka zdążyła zniknąć. Tajną agentką była niejaka Genevive ,której nazwiska nadal nie znamy. Współpracuje z gangiem niszczącym nasze piękne Jorvik - GED. Wszyscy na miejscu zostali aresztowani, oczywiście z wyjątkiem naszej Genevive, która zdążyła jak wiadomo uciec.
Na wszystkich stodołach w Jorviku i nie tylko zostały wywieszone listy gończe ( created by Wariatka ). W rozwieszeniu pomagało nam wiele osób - od samej plebanii aż po członkinie klubu Bobcats. Kto by się spodziewał, że aż tyle osób zaangażuje się w naszą sprawę! Wszystkim pomocnym osobom dziękujemy! Mamy nadzieję, że nasz zbir zostanie wkrótce znaleziony i przestanie szkodzić środowisku!


Każdego kto kiedykolwiek widział Genevive przedstawioną na listach gończych prosimy o kontakt! Próbujemy ustalić jej miejsca pobytów i być może drogi, którymi się przemieszcza.

,,Dziękujemy również wszystkim członkom obecnym na spotkaniu i biorącym udział w tym niesamowicie emocjonalnym pościgu, dziękujemy również członkom kółka fotograficznego za robienie zdjęć ze spotkania, które zostały wykorzystane do napisania tego posta!"
- Przyszła miss world 60+ Gosposia Natalia


- Wariatka, Pan Policjant Możejko

sobota, 23 maja 2020

Tęczowy rajd

Hej!
Dnia 22 maja odbyło się spotkanie klubowe. Co na nim robiłyśmy zapytacie? Otóż każda z nas przed spotkaniem miała za zadanie wybranie sobie jednego z pośród kolorów tęczy.
A po co to całe zamieszanie?
Wszystko było potrzebne na nasz rajd kolorów!
Ruszyłyśmy z padoku na Farmie Steva:



Chwile zastanawiałyśmy się, gdzie właściwie chcemy pojechać. Stwierdziłyśmy, że skoro czerwony to pierwszy kolor tęczy, więc nasz duży, czerwony ptak poniesie nas tam gdzie zechce. W ten właśnie sposób znaleźliśmy się w Dolinie Złotych Wzgórz.
W czasie drogi rozmawiałyśmy o ciekawych rzeczach, między innymi o naszych ksywkach i historiach z naszego jakże ciekawego życia. Oznacza to oczywiście, że naszemu spotkaniu towarzyszyły śmiechy :))
Podchodziło do nas sporo ciekawskich graczy. Pytali o nasze stroje. Było dość zabawnie.

Zdjęcie z nową przyjaciółką...


Krótki postój na zdjęcie i oczekiwanie na kolor niebieski

Okazało się jednak, że nasz jakże potrzebny błękit w tęczy nie ma dostępu do tego terenu, więc ruszyliśmy dalej w stronę Zielonej Doliny, odwiedzić naszego starego, dobrego kolegę - Tabalugę



Miałyśmy straszny problem z niesfornymi kuckami. Nie chciały dobrze ustawić się do zdjęcia!
Kto je wychowywał?! Nawet w tak ważnych momentach rozglądały się dookoła i jadły co popadnie!



Focia, prosto z mostu.


Spotkanie z Tabalugą w Zielonej Dolinie

W tym miejscu zakończyłyśmy nasze spotkanie.
Do kolejnego kolejnego spotkania!

~Wariatka


niedziela, 17 maja 2020

Ojciec Mateusz cz.1

Hejka! Dnia 17.05 odbyło się spotkanie o tematyce popularnego polskiego serialu ,,Ojciec Mateusz".
Może po krótce opowie o nim nasza gosposia Natalia ( potowarzyszą temu zdjęcia z archiwów naszej miejscowej policji ).

Dzień dobry! Jestem Natalia, gosposia pracująca na plebanii u Ojca Świętego Mateusza w Moorland. Wszystkie wydarzenia, które się wydarzyły zostawiły na mnie po sobie bolesne piętno... Porwanie Mateusza, ucieczka babci z domu. Na (nie)szczęście nic nikomu sie nie stało , a babci już w szczególności, zabawiała się w najlepsze.

( Opowiadająca Natalia, która dobrze nie wiedziała gdzie jest obiektyw od mojego telefonu :(  )


Wszystko zaczęło się od nielegalnie postawionych beczek na terenie naszej plebanii! Spacerował akurat tamtędy policjant chcąc wstąpić do nas na pyszne, chrupiące ciasteczka z czekoladą... Hipokryta! W każdej możliwej sytuacji komentuje wykorzystywanie biednych gosposi tylko do sprzątania i gotowania, a jak przychodzi to pyta co na obiad było i czy może spróbować bo mamusia ma swoje humorki.  Ale tak wracając do tematu naszego kryminału ten dzień zapowiadał się na zwykły niż wszystkie inne... Słoneczko pięknie grzało, że aż chciałam się opalać, jednak przeszkodził mi w tym nie kto inny niż idący polną dróżką policjant. Pamiętam, że wyglądał wtedy bardziej przystojnie niż kiedykolwiek indziej... Ale nie o tym mowa przecież! Zauważył on wtedy stojące beczki. Nadal nie wiemy co było w środku każdej z nich! Oczywiście ja ich nie zauważyłam, ponieważ najzwyczajniej w świecie musiałam nakarmić te darmozjady mieszkające na plebanii. Po pierwsze Mateusz za mało dostaje na tacę, a po drugie za dużo je! Babci to już nie skomentuję. Umawia się z jakimiś kawalerami i lata z nimi na imprezki! A ja biedna muszę nad wszystkim panować. Oprócz tego musiałam wstawić nowe zdjęcie na instagrama gołąbków, które przyrządziłam wczoraj, żeby Gośka zazdrościła mi talentu kulinarnego!
Policjant oczywiście od razu spytał co mamy w tych beczkach i tak zaczęło się pierwsze śledztwo, które dało początek całej reszcie dziwnych zdarzeń. Podczas naszego śledztwa babcia wymknęła się z domu! Co za baba! Tylko łazi, brudzi, śpi i je! Na moje szczęście bo to ja do inteligentnych i spostrzegawczych ludzi należę, szybko zauważyłam jej brak. Miała akurat zaprojektować mój najnowszy fartuszek specjalny do gotowania zupy pomidorowej ( bo przecież nie może być jeden do wszystkiego to tak mało eleganckie ).
Skupiliśmy się na znalezieniu babci najpierw, ze względów kryminalnych ( babcia lubi czasem wykraść parę tajemnic państwowych ). Nie zdziwiło mnie za bardzo jej zniknięcie, przecież szlaja się z tymi młodziakami po tych gminnych dyskotekach. Nasz bohater policjant wtedy mi zaimponował! Ahh z jakim wdziękiem on porusza się w swoim najnowszym fiacie 125p. Poruszał się tak szybko, że w mig znalazł naszą babcie, która nie zastanawiając się długo zaczęła uciekać, jednak nie przyniosło jej to skutków. Babcia po powrocie do domu była ewidentnie trochę nietrzeźwa i zaczęła nagadywać na mnie o te beczki, że to ja niby je tam postawiłam. Zabawne! I tak doszło do przesłuchania nas dwóch, jednak obronił mnie ksiądz Mateusz mówiąc, że cały dzień gotowałam tylko tą zupę pomidorową! Podczas przesłuchań nasz policjant znalazł winnego wszystkim nielegalnie postawionym beczkom na naszej posesji! Potem zniknął bez śladu na mojej patelni...

Fajna kiecka,co?





Powiem szczerze, że cała ta akcja z odnalezieniem babci wzbudziła we mnie dziwne uczucie poznania bliżej naszego przystojnego strażnika prawa. Tak więc po całej tej akcji z ucieczką babci zaprosiłam go na dzikie densy na dywanikach. Było tak romantycznie! Dopóki nie przyszła ta zbrzydła, stara baba - nasz śmierdziel nieumyty babcia.



Czy wy widzicie jak on się rusza? Jestem do prawdy zafascynowana...


    Podczas tej cudownej zabawy stała się najgorsza tragedia jaką mogłam sobie wymyślić ( z wyjątkiem sytuacji w której Gośka miałaby więcej obserwujących na instagramie niż ja ), a mianowicie dostaliśmy kolejną pikantną papryczkę do naszego łagodnego sosu - porwanie Ojca Mateusza. Też się dziwię, że ktokolwiek się tego podjął ze względu na jego nudną osobowość.
Szybko więc rozpoczęliśmy poszukiwania naszego Księdza Proboszcza. Na szczęście jak wiadomo udostępnia mi on swoją lokalizację na snapie, więc szybko ogarnęliśmy gdzie on właściwie jest.
Wbiegłam szybko do tego zabawnie opuszczonego domu i tam znaleźliśmy naszego zaginionego.
( w całej tej akcji poszukiwawczej wzięła udział również babcia, jednak jest ona niefotogeniczna i nie chciała być na wielu zdjęciach pamiątkowych )


Snap na dni domu, w którym przetrzymywano naszego księdza



Tu ja z naszym przystojnym księdzem Mateuszem
A tu cała banda brzydali oczywiście z wyjątkiem mnie ( byłam modelką w latach 60 )
Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie strzeliła sobie selfie z tym imponująco strasznie zaniedbanym tłem tego "strasznego" domu.

Kiecka dostępna na Moorlando z kodem rabatowym GosposiaNacia30 macie - 30% na wszystkie kiecki i produkty odzieżowe
I tak skończyła się cała historia naszej plebanii kryjąca, kto wie może więcej takich przygód!


Kilka słów od reżysera:

Dziękuję wszystkim członkom obecnym na spotkaniu oraz członków należącym do kółka fotograficznego za fotografowanie naszej Natalii i innych przygód plebanii. Zachęcam całą resztę to wzięcia udziału w kolejnym takim spotkaniu!

- Zmywara

niedziela, 10 maja 2020

SPOTKANIE KLUBOWE

Hej! Dnia 08.05.2020 odbyło się spotkanie klubowe. Tym razem odbyło się ono w grze.
  
Trzydzieści minut przed spotkaniem odbyło się spotkanie kadry. Uczestnicy spotkania ustawili się w rząd i wykonywali mały układ wykonany spontanicznie przez Zmywarę. Oczywiście spotkaniu, jak na nas przystało towarzyszyła cudowna atmosfera i śmieszki.

Tutaj zdjęcie z kawałku układu:



 Następnie odbyło się już spotkanie klubowe dla wszystkich członków klubu.
 Spotkaliśmy się przy podwózce w Moorland czekając na resztę członków, a następnie ruszyliśmy na dywaniki dziko potańczyć.




Potem odbyło się ,,Uroczyste Przekazanie Kamienia Klubowego". Jeden członek klubu - Anna Catmother inaczej Wariatka uroczyście przekazała nam klubowy kamień klubowy.

 Potem już tylko świętowaliśmy:



  Na koniec odwiedziliśmy naszych starych, klubowych przyjaciół - maskotki klubowe:



 Dziękuję wszystkim za obecność na spotkaniu i wspólne spędzenie czasu. Zapraszam na kolejne spotkanie klubowe! Dziękuję również członkom Kółka Fotograficznego za udostępnienie mi zdjęć ze spotkania.



-Zmywara

poniedziałek, 4 maja 2020

SPOTKANIE KLUBOWE

 Dnia 04.05.2020 odbyło się spotkanie klubowe. Wszyscy członkowie, którzy mieli wziąć w nim udział napotkali się z problemem, a mianowicie próby dołączenia do serwera gry były uniemożliwione. Tak więc jak można się domyśleć spotkanie nie odbyło się w grze. Ruszyliśmy więc grupowo zabawić się w kalambury. Zabawa była przednia! Trochę śmiechu i talentów!

Kalambury polegały na tym, że jeden z członków klubu rysował, a cała reszta próbowała odgadnąć co właściwie przedstawia jego rysunek.

A tutaj kilka zdjęć z naszej zabawy:




Kaczucha :))
Uliczny grajek i jego dzikie, nielegalne śpiewy wraz z obrotem pieniężnym


Przedstawione lizanie loda ( które w zimę skutkuje karą bólu gardła ) wraz z wiernie towarzyszącym nielegalnym zgromadzeniem.

Tutaj mamy małego zalotnika ( osobę towarzyszącą ) oraz rysunek bardzo w tych czasach potrzebny - mycie rączek

Dziękuję wszystkim obecnym na spotkaniu za fajnie spędzony czas i zapraszam na kolejne spotkanie!

-Pszczółka