wtorek, 29 listopada 2022

Uroczyste Asscessium

     Witajcie, Słodziaczki!

            Całkiem niedawno, a dokładniej 5 listopada w Gwardii Pilpetowskiej miało miejsce ważne wydarzenie: złożenie przysięgi przez najmłodszych Zwymarian i przydzielenie ich do klanów poprzedzone wspaniałym Uroczystym Oscuro, który tradycyjnie prowadziła Zwymarka. Odbyło się to wszystko, rzecz jasna, na gwardyjskim serwerze RRP. Odśpiewany został Hymn Gwardii, zarówno młodzi jak i starsi Zwymarianie zwrócili się ze swoimi najskrytszymi prośbami do Świętego Pilpeta. W Pilpetowskiej Świątyni rozbrzmiewały pieśni Ameno oraz Olimpiada w Jarzynowie. Elvis zagrzewała nasze serca do aktywniejszego uczestnictwa i czczenia Pilpeta.

        Podczas całego Oscuro i jeszcze przed nim nie zabrakło dyskusji i wymian opinii wśród najmłodszych Zwymariątek-czyli nas- który klan jest najlepszy i do którego kto chciałby trafić. Starsi Zwymarianie trzymali za nas kciuki i modlili się razem z nami by każdy trafił tam, gdzie najbardziej by chciał. Był to niesamowicie ekscytujący moment, gdyż każdy już z niecierpliwością czekał na werdykt Duchów Klanów, który padł na podstawie wykonanego przez nas Testu na Klan. W końcu, gdy każdy został uszczęśliwiony działaniem Świętego Koksu, Sanctum Verbum Pilpeta zostały odczytane, a wszystkie pieśni odśpiewane, przyszedł czas na ten moment-Uroczyste Asscessium.

        Najmłodsi Zwymarianie po kolei podchodzili do Zwymarki by złożyć przysięgę Pilpetowi, a następnie dowiedzieć się jaki klan ich wybrał i złożyć także przysięgę swojemu klanowi. Niektórzy byli bardziej uradowani wyborem Duchów Klanów, inni mniej, ale finalnie i tak każdy był bardzo zadowolony. Gratulacjom i łzom szczęścia na czatach klubowych, a w szczególności na prywatnych czatach klanów, nie było końca jeszcze przez pewien czas po zakończeniu uroczystego spotkania. Teraz każdy młody Zwymarianin z uwielbieniem będzie nosił szatę w barwach swojego klanu, dumnie go reprezentując. 

        Po zakończeniu Oscuro i przydzieleniu wszystkich do swoich klanów, miały miejsce otrzęsiny. Każdy klan przygotował specjalne wyzwanie dla świeżo upieczonych Zwymarian. Niektórzy poddali się już na początku, inni wytrwale walczyli do końca. Śmiechy, zabawa i zdenerwowane powarkiwania wciąż umierających na pierwszym wyzwaniu młodych Zwymarian nie ustawały. Wytrwać do końca udało się niektórym, ale zwyciężyć udało się tylko Nimfie. Serdecznie gratulujemy!<3

~𝕍𝕖𝕣𝕜𝕒

czwartek, 23 czerwca 2022

W POSZUKIWANIU CIENI II

 Witajcie!


Ostatnio odbyło się wyjątkowe spotkanie, a dokładnie kolejne spotkanie fabularne! 

Niestety post z poprzedniego spotkania o tej tematyce się nie pojawił, więc postaram się streścić tutaj krótko jego przebieg. Dowiedzieliśmy się wtedy o porwaniu Jeremiasza przez klan zwany Umbrą, który Zwymarianie dotychczas uważali tylko za legendę. Podzieleni na grupy wyruszyliśmy na poszukiwania, a po rozwiązaniu wielu zadań i zagadek trafiliśmy do porywaczy. Niestety nie przyjęli nas miło i zostaliśmy uwięzieni na platformie Dark Core niemal bez możliwości powrotu - a tak przynajmniej zdawało się do czasu następnego spotkania fabularnego. 

Tak więc dnia 12 czerwca znowu znaleźliśmy się na platformie, otoczeni przez zamaskowane, ubrane na czarno postacie. Nagle na niebie pojawił się znak białego gołębia, po chwili zniknął, a w zamian pojawiły się sygnały świetlne - alfabet morse'a. Po odczytaniu wiadomości otrzymaliśmy kolejną wskazówkę. Parę chwil później znak gołębia znowu wysłał nam wiadomość. Obydwie podpowiedzi wskazywały nam tajemniczego gościa z fioletowym kapeluszem. W ręku trzymał kuszę ze znakiem białego gołębia. Odwrócił on uwagę naszych wrogów, a następnie podał nam kartkę, która po rozłożeniu okazała się dość skomplikowaną do rozszyfrowania mapą.




Na dole widniało parę linijek tekstu: 

,,Nikomu nie ufajcie, każdy z nich nie jest tutaj bez konkretnej przyczyny. Czerwona droga jest drogą rozlewu krwi, dlatego też starajcie się jej unikać i podążać zieloną, gdzie znajdziecie punkt odniesienia do dalszej ucieczki
                                 Podpisane: Fioletowy"

Minęło kilka minut, a my znajdowaliśmy się już w miejscu wyznaczonym przez mapę. Naszym oczom ukazały się wielkie, zielone drzwi, a na nich niewielka, żółta karteczka z kolejnym szyfrem oraz mapą. Rozszyfrowaliśmy wiadomość, która jak się okazało zawierała tajny kod - mieliśmy podać go jednej z zamaskowanych postaci. Podążyliśmy drogą wskazaną przez mapę i odnaleźliśmy tajemniczego gościa, który spytał nas o hasło. "Tosdomes" - tak brzmiał sekretny kod, a po podaniu go osobie wskazanej przez mapę, usłyszeliśmy kolejną wskazówkę. 

"Rura wodociągowa z czerwonego szlaku. Bezpiecznie na dół.." - to ostatnia wiadomość jaką dostaliśmy tego dnia. Podążyliśmy rurą w dół, a następnie uciekliśmy z siedziby Umbry.




Jak dalej potoczy się los Zywmarianinów? Mam nadzieję, że dowiemy się tego na następnym spotkaniu 
fabularnym!

~ Aηgєяα

wtorek, 10 maja 2022

Krzest Zwymarianów

 Witajcie!

W ostatnim tygodniu w naszej gwardii wydarzył się cud! Podczas rekrutacji dołączyło do nas wiele nowych dusz, jednak dopiero teraz zostały one oficjalnymi wyznawcami Pilpeta. 

W piątek 6 maja aktualnego roku odbył się Krzest, dzięki któremu nasi nowi członkowie zostali przydzieleni do swoich klanów na podstawie testów, które wcześniej odbyli. Ceremonia miała miejsce w kościele na naszym minecraft’owym serwerze do RRP. Najpierw każdy zasiadł w swoich ławkach i ubrał szaty w kolorach swojego klanu, a następnie zaczeliśmy Wszę Pilpetowską.

Nie brakowało nam hymnu Dori Me, modlitw, Świętego Koksu i oczywiście uśmiechów na twarzy, gdy nadszedł czas na moment, na który wszyscy czekaliśmy. 

Zwymara zaczęła przywoływać do siebie nowe duszyczki, aby poznały swoje klany. Oczywiście nie obyło się bez przysięg, które powtarzane były po przywódcach klanu. Chwilę tę trudno opisać słowami, myślę, że każdy czuł się podczas niej inaczej, jedni byli zestresowani, inni zaś podekscytowani, ale jedno wiem na pewno, każdy czuł się zaszczycony faktem, że od tej chwili będzie mógł oddać się Pilpetowi i swojemu klanowi. 

Po zakończeniu Wszy Pilpetowskiej osoby chętne poszły dzielnie rywalizować na Olimpiadzie, która też odbyła się w grze minecraft.





Módlmy się do Pilpeta i życzmy powodzenia nowym Zwymarianom w ich klanach! Do zobaczenia w kolejnym poście!

Yumi

sobota, 26 marca 2022

Nadchodzi wiosna!

 Witajcie!

Słońca coraz więcej, temperatury powoli robią się wyższe. Zbliżamy się do wiosennego kwietnia! Cała Gwardia powolutku przygotowuje się do pożegnania tej długiej zimy. Silvaici wypatrują pierwszych wiosennych znaków od roślin w swoich ogródkach. Mają teraz naprawdę wiele do roboty! Członkowie Spiritualii pracowali ciężko całą zimę, by teraz w końcu trochę odpocząć w fotelu. Rozdawali koce, palili w kominkach, odśnieżali wejścia do domów. Wbrew pozorom to oni mieli właśnie najwięcej roboty tej zimy. Corbellit nieważne od pory roku zawsze ma takie same obowiązki. Grupy z tego klanu patrolowały cały teren i dbały o bezpieczeństwo reszty. Mentemia robi wielkie wczesno wiosenne porządki: odkurza bibliotekę, organizuje książki i sporządza nowe mikstury na kolejne kilka miesięcy.

Nowi Gwardyjczycy pilnie przyjmują wiedzę od wszystkich wodzów klanów i przygotowują się do ostatecznego testu, by dołączyć do swojego klanu. 

Każdy ma tu coś do roboty i właśnie przez to nikt się nie nudzi! Ta zima była naprawdę długa i trudna. Mrozy odchodziły i zaraz znów przychodziły. Mimo to, mamy nadzieję, że wiosna i lato będą równie długie przynosząc ze sobą wiele słońca i pełno zieleni.

Trzymajcie tutaj zdjęcia z naszego odmrożonego serwera Minecraft:



Módlmy się do Pilpeta o jak najszybszą wiosnę i do zobaczenia w następnym poście!

~𝔈𝔩𝔳𝔦𝔰


poniedziałek, 14 lutego 2022

Przygody Kluski Jones!

 Witajcie! 

W tym tygodniu miałyśmy zaszczyt uczestniczyć w niesamowitym wydarzeniu. Jedna z naszych wspaniałych członkiń - Kluska, obchodziła swój pierwszy rok w Gwardii Pilpetowskiej. Z tej oto okazji Kluseczka zorganizowała fabularne spotkanie na Star Stable.


Spotkanie rozpoczęłyśmy w Forcie Pinta i już po chwili usłyszałyśmy swoje pierwsze zadanie. Dowiedziałyśmy się, że ta opowieść to historia niejakiej Kluski Jones, wspaniałej podróżniczki, która przybyła na Jorvik by rozwiązać pewną zagadkę.

,,Udało się, jestem na Jorviku! Może tym razem uda mi się rozwiązać tę zagadkę. W pierwszej kolejności moje zainteresowanie przykuł ląd, który widziałam w oddali przede mną."

Nasze pierwsze zadanie dotyczyło odnalezienia miejsca ze zdjęcia oraz policzenia okien w latarni morskiej stojącej nieopodal. Znalezienie owego miejsca nie było łatwe ale po rozwiązaniu zadania udałyśmy się na Farmę Południowego Kopyta by usłyszeć kolejne wyzwanie od Kluski.

Naszym zleceniem zostało znalezienie beżowego kapelusza należącego do Kluski Jones poprzez policzenie konkretnych zwierząt na terenie farmy.

,,Po zejściu z promu znalazłam się na nowym lądzie. Od miejscowych dowiedziałam się gdzie aktualnie jestem i według ich wskazówek ruszyłam dalej w stronę chatki pustelnika na uboczu wyspy." 

Z powyższych notatek Kluski Jones miałyśmy dowiedzieć się gdzie udała się w następnej kolejności. Wszystkie razem ruszyłyśmy prędko do starego Hermita śladami tajemniczej podróżniczki.

,,Na miejscu przywitał mnie staruszek o imieniu Hermit, który oprowadził mnie po swoim terenie oraz trochę o nim opowiedział. Najciekawszą informacją z jego historii jest to, że ma 10 beli siana i aż 41 marchewek...Po krótkiej przerwie mimo jego nalegań żebym została na dłużej, pojechałam do stajni gdzie wszystko się zaczęło."

Nasze następne zadanie polegało na zebraniu się w miejscu gdzie wszystko się zaczęło. Ku naszemu zdziwieniu nie chodziło tu o Fort Pinta, a Stajnię Moorland, w której rozpoczęła się nasza gra. Zostałyśmy poinformowane, że żeby przejść dalej musimy policzyć wszystkie stojące konie na terenie Stajni Moorland.

,,-Cześć, ty jesteś Thomas prawda? - zawołałam do mężczyzny przede mną.

-Hej, tak to ja. Szukasz czegoś? - odparł.

-Próbuję rozwiązać zagadkę zaginionego gołębia i czy mógłbyś opowiedzieć mi coś o okolicy? 

Po mojej odpowiedzi Thomas zaczął opowiadać o stajni. Po usłyszeniu jej do końca pojechałam na farmę ze wzgórza, o której wspominał, żeby sprawdzić czy faktycznie stodoła, która się tam znajduje jest nawiedzona, tak jak mówił"

Tropem dostępnych wskazówek udałyśmy się na Opuszczoną Farmę przy wjeździe na Wzgórze Nilmera. Czy ta farma naprawdę jest nawiedzona? - to pytanie bębniło w głowie każdej z nas. Niepewnie weszłyśmy do stodoły z rozmowy Kluski Jones oraz Thomasa i policzyłyśmy znajdujące się tam kartony by za chwilę udać się w następne miejsce.

,,Po sprawdzeniu stodoły okazało się, że była to zwykła bajka. Jednak po wyjściu z niej ujrzałam duże różowo - fioletowe "coś"."

Z zaciekawieniem ruszyłyśmy w stronę różowej aury widocznej nieopodal. Na miejscu przed nami stanął wielki cyrk,

,,Gdy ruszyłam, po drodze zatrzymała mnie dziewczynka podająca się za Ad caput solis co oznaczało Na czele słońca. Zaprosiła mnie do cyrku Wspaniałego Ydrisa bo zaraz miał się odbyć pokaz!"

Po przeczytaniu notatki nie mogłyśmy uwierzyć własnym oczom. Zeskoczyłyśmy z naszych koni i popędziłyśmy do wejścia do cyrku. Odsłoniłyśmy gwałtownie jedwabne zasłony i wpadłyśmy do środka. Nasze nozdrza wypełniły się zapachem spalonej siarki. Nad piaszczystym podłożem unosiła się delikatna mgła, a siedzenia usiane gęsto wokół miejsca głównych występów świeciły pustką. Patrzyłyśmy na siebie na zmianę zdezorientowanym wzrokiem i zastanawiałyśmy się czy to my popełniłyśmy jakiś błąd i czy istnieje opcja, że znajdziemy tu coś jeszcze. W pewnym momencie któraś z nas podeszła do wysokiego słupa znajdującego się na środku sali i zerwała kawałek pogniecionej kartki z przybitego gwoździa. 


Momentalnie któraś z klubowiczek wykrzyknęła: ,,Koordynaty!" 

To było nasze ostatnie zadanie. Odnalezienie czegoś lub kogoś w podłożonych koordynatach. Zastanawiałyśmy się przez chwilę. Musiałyśmy przypomnieć sobie wszystkie liczby, które napotkałyśmy tego dnia. Na szczęście było nas tyle by każda zapamiętała coś istotnego i współpracując spisałyśmy wynik zagadki na osobną kartkę. Rozwiązanie było interesujące. Wychodziło na to, że nasze przygotowania skończą się na terenie Stajni Złotych Liści. Nie było czasu na odpoczynek, podniosłyśmy się z piasku i ruszyłyśmy w drogę. Z małą pomocą dotarłyśmy tam o wiele szybciej niż się spodziewałyśmy. Rozglądając się wokół stajni rozdzieliłyśmy się i po jakimś czasie znalazłyśmy to czego szukałyśmy.


Oto postać wspomniana w notatkach Kluski Jones i jednocześnie cel jej podróży! Zaginiony Gołąb został odnaleziony! 

Pytanie pozostawało jedno - czy Kluska Jones na tym zakończyła swoje poszukiwania? Czy udało jej się dotrzeć do niego przed nami?

Na tym skończyła się nasza przygoda dotycząca poszukiwań Zaginionego Gołębia, ale kto wie czy to nie dopiero początek dalszych przygód Gwardii Pilpetowskiej na tropie podróży...

W każdym razie wszyscy wspaniale się bawiliśmy i jestem pewna, że takiego typu spotkań w przyszłości będzie więcej!

Wszystkiego najlepszego Klusko!

𝐷𝑜 𝑛𝑎𝑠𝑡𝑒𝑝𝑛𝑒𝑔𝑜 𝑝𝑜𝑠𝑡𝑎!

~𝔈𝔩𝔳𝔦𝔰